poniedziałek, 19 października 2009



Dojechalem juz do Dakaru, na liczniku 7835 km (plus te felerne 300 w campervanie:))
21 pazdziernika odlatuje do Mediolanu, a 23 wyladuje o 12.35 Krakowa. Do Konina wroce jednak wygodnie samochodem:) Prezentacja z wyprawy z pewnoscia sie odbedzie, ale trudo mi teraz powiedziec na kiedy ja przygotuje bo troche zaleglych spraw musze pozalatwiac, a niektore poodkrecac. Pozdrawiam i do nastepego razu... z jakiegos innego zakatka naszego pieknego globu.

P.S.
Sorki, ze tak krotko i zwiezle, ale czas mnie goni. Musze znalezc jeszcze jakies lokum na noc i wyjechac z cetrum Dakaru, co nie jest wcale takie proste:)

8 komentarzy:

  1. Gratulacje Ziomalu Konkretny!!!!
    nie mialem wiekszych watpliwosci ze Ci sie uda, boje sie pomyslec gdzie wybierzesz sie nastepnym razem, a ze bedzie nastepny raz jestem pewien.
    pakuj graty i do domu. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  2. OGROMNE GRATULACJE!!!! :))))

    JESTEŚ WIELKI!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje:) Ty to jesteś wymiatacz :) do zobaczenia po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje;))) Już pewnie w tej Twojej rozmarzonej (i zarośniętej;p) głowie zrodziła się kolejna wizja wyprawy kiedy tak leżałeś i obserwowałeś gwiazdy na pustyni:). Spokojnego lotu!!! Aż się boję pomyśleć jaki będziesz wychudzony:P. Mama Cię napewno podkarmi:)) Pozdrawiamy i czekamy na sms'a z treścią : kiedy?:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromne gratulacje !!!! Wielki szacunek i podziw ! No i dzieki,ze pisales bloga .

    OdpowiedzUsuń